Szósty dzień naszej przygody był naprawdę intensywny i zdecydowanie nie było czasu na nudę. Po porannej pobudce i śniadaniu spakowaliśmy dobry humor i ruszyliśmy do Łodzi.
Naszym celem był Księży Młyn – wyjątkowe miejsce, które kiedyś było ogromnym kompleksem fabrycznym, a dziś zachwyca swoim klimatem. Na początku wzięliśmy udział w grze miejskiej „Na kocim szlaku”. Była to świetna okazja, żeby sprawdzić swoją spostrzegawczość, współpracę w grupie i przy okazji poznać ciekawe zakątki tej części miasta. Rywalizacja była zacięta, ale przede wszystkim liczyła się dobra zabawa.
Po grze czekało na nas zwiedzanie Księżego Młyna z przewodnikiem. Dowiedzieliśmy się, jak wyglądało życie dawnych mieszkańców, poznaliśmy historię fabryk i zobaczyliśmy miejsca, które do dziś przypominają o przemysłowej przeszłości Łodzi. Okazało się, że historia wcale nie musi być nudna!
Po powrocie zjedliśmy obiad, a później przyszedł czas na relaks. Spacerowaliśmy po okolicy, graliśmy w różne gry i spędzaliśmy czas razem. Wieczorem czekała na nas prawdziwa uczta – kolacja w formie grilla. Było smacznie, wesoło i można było jeszcze bardziej zintegrować się z całą grupą.
Na zakończenie dnia odbyła się uroczysta gala podsumowująca. Poznaliśmy zwycięzców konkursów, wręczono nagrody i pamiątkowe upominki. Było dużo śmiechu, braw i miłych wspomnień. To był świetny sposób na zakończenie pełnego atrakcji dnia.
Sobota pokazała, że zwiedzanie może być ciekawe, a wspólnie spędzony czas daje mnóstwo pozytywnej energii. Ten dzień na pewno zostanie z nami na długo!


































